Męska Grupa Różańcowa

O nas
Pomysł stworzenia męskiej grupy różańcowej zrodził się latem 2025 roku z inicjatywy Sławka. Spotykamy się obecnie w gronie około 8–10 skromnych, rzymskokatolickich mężczyzn w różnym wieku. Naszym celem jest wspólna modlitwa w ważnych dla nas intencjach. Nasza modlitwa różańcowa trwa około 45 minut.
Zawsze jest prowadzący, który mówi wszystko na głos – jako nowy uczestnki nie musisz się więc bać, że coś zapomnisz albo będziesz musiał głośno się modlić, jeśli nie chcesz. Wystarczy, że przyjdziesz, weźmiesz modlitewnik (mamy wszystko wydrukowane) i jesteś z nami.

Moc wspólnej modlitwy
Jeden z najważniejszych fragmentów Ewangelii dotyczący siły modlitwy wspólnotowej. Pochodzi on z Ewangelii wg św. Mateusza (Mt 18, 19-20). Oto dokładne brzmienie tych słów:
„Dalej zaprawdę powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”. [ Link]

Co to dokładnie znaczy? Jezus stawia tutaj dwa ważne warunki, aby ta obietnica zadziałała. Nie chodzi o „magiczną liczbę” dwóch osób, ale o jakość ich relacji:
„Zgodnie prosić będą” (słowo klucz: Zgoda) W greckim oryginale użyto słowa, od którego pochodzi muzyczna „symfonia”. Chodzi o to, by modlący się ludzie nie tylko stali obok siebie, ale by ich serca „brzmiały” w harmonii. Nie można się kłócić i jednocześnie skutecznie wspólnie modlić. Zgoda między ludźmi otwiera niebo.
„W imię moje” - to oznacza modlitwę w duchu Jezusa, czyli taką, która zgadza się z wolą Bożą. To nie jest gwarancja, że jeśli dwie osoby poproszą o wygraną w lotka, to ją dostaną. To obietnica, że jeśli wspólnie prosimy o dobro zgodne z planem Boga, On nas wysłucha.

Dlaczego „Męska”?
Wierzymy, że naszą rolą – rolą mężczyzn w Bożym zamyśle – jest troska o życie wieczne tych, których Bóg powierzył nam tu, na ziemi. Tak jak święty Józef był opiekunem Świętej Rodziny, tak i my mamy za zadanie chronić świętość naszych rodzin i bliskich. Chcemy czynić to wspólnie, we wspólnocie mężczyzn. W tej jedności umacniamy naszą męską tożsamość i rozwijamy męskie cnoty.

Nasze intencje
Oprócz oczywistych intencji wstawienniczych – za nasze rodziny, bliskich i zmarłych – modlimy się także o umocnienie cnót męskich: o siłę do opierania się pokusom grzechu, o prawdziwą pokorę, o coraz większe umiłowanie prawdy, o wolność od próżności i pychy – czyli o nasz duchowy rozwój jako mężczyzn, mężów i ojców.
Piękną listę 100 rzeczy, o które warto się modlić w codziennej walce duchowej, przesłał nam Piotrek: [ Link]

Dalsze świadectwa mocy wspólnej modlitwy
Idea siły wspólnej modlitwy przewija się przez cały Nowy Testament. Inni autorzy biblijni potwierdzają tę prawdę w praktyce lub w innych pouczeniach. Oto gdzie znajdziesz potwierdzenie tej zasady w innych miejscach:

1. Dzieje Apostolskie: ta księga pokazuje, jak pierwsi chrześcijanie brali sobie słowa Jezusa do serca. Cud zesłania Ducha Świętego nastąpił właśnie wtedy, gdy byli razem.
„Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego” (Dz 1, 14).
Inny przykład: Gdy Piotr był w więzieniu, „Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga” (Dz 12, 5) – i Piotr został cudownie uwolniony. To dowód na skuteczność „zgodnej prośby” wielu osób.

2. List św. Jakuba: Św. Jakub pisze wprost o sile modlitwy jednych za drugich, co zakłada wspólnotę:
„Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego” (Jk 5, 16).

3. Modlitwa „Ojcze Nasz”: nawet główna modlitwa, której nauczył nas Jezus, jest dowodem na to, że chrześcijanin nie jest samotną wyspą. Jezus nie kazał mówić „Ojcze mój”, ale „Ojcze nasz”. Nawet jeśli odmawiasz ją sam w pokoju, wypowiadasz słowa w imieniu całej wspólnoty („chleba naszego daj nam”, „odpuść nam nasze winy”).

4. List do Hebrajczyków: Autor listu przestrzega przed unikaniem wspólnych spotkań (i modlitwy):
„Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało zwyczajem niektórych” (Hbr 10, 25).

5. Modlitwa „Zdrowaś Maryjo”: Kościół od 2000 lat wie, że najpewniejszy sposób, żeby modlitwa była „w imię Jezusa” i „zgodnie” — to właśnie Różaniec, bo tam wszystkie „Zdrowaś Maryjo” kończą się słowami: „…módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen” — czyli dokładnie prosimy przez Jezusa.

Plakat

Foto: Slawomir Heller

Kontakt (tel./WhatsApp):
Sławek:   0162 9492088
Radek:    0177 8909357